Opowiadanie erotyczne: Poznań miasto doznań, czyli seks po godzinach

Przeczytaj erotyczne opowiadanie o sex przygodzie, która przydarzyła się pewnej kasjerce Biedronki późnym wieczorem w miejscowym parku.

Opowiadanie erotyczne: Poznań miasto doznań, czyli seks po godzinach

Mówi się, że Poznań to miasto doznań i jest w tym powiedzeniu sporo racji. Nawet, jeśli jest się kasjerką w Biedronce, to życie w stolicy Wielkopolski i tak potrafi zaskakiwać. Tamtego wieczoru wiedziałam, że po nocnej zmianie czeka mnie rutynowy seks z mężem, bo zawsze w czwartek dawałam mu dupy dla tak zwanego świętego spokoju.

Ale okazało się, że spotkało mnie coś bardziej ekscytującego. Po 22 wracałam do domu przez park, kiedy zaczepił mnie zwykły żul z puszką piwa w ręce. Byłam sama, w okolicy nie było nikogo widać, więc nieco się przestraszyłam. Po krótkiej wymianie zdań okazało się, że ów pijaczek jest nie tylko dość młody, ale i całkiem przystojny, więc przystanęłam na chwilę przy ławce. Jego chamskie teksty typu: "fajne masz bimbały" zaczęły robić na mnie wrażenie, szczególnie, że od jakiegoś czasu marzyłam o przygodzie, która pozwoliłaby mi zaznać nieco rozkoszy.
- A ciekawe co ty chowasz w spodniach? - zagadnęłam, więc odważnie, a chłopak, na oko przynajmniej dziesięć lat ode mnie młodszy, jak na komendę wstał z ławki, odstawił puszkę i zaczął mnie macać. Jego lekko lepiące dłonie i piwny odór były dość podniecające, bez słowa, więc poddałam się jego grze. Po kilku pijackich pocałunkach i niedbałym pieszczeniu mojego ciała przez ubrania, bez gry wstępnej, nieznajomy po prostu podwinął mi spódnicę, oparł o drzewo i wszedł w moje wilgotną już z podniecenia szparkę.

Miał ogromnego drąga, który wypełnił mnie całą tak dokładnie, że miałam wrażenie, że moja przyzwyczajona do niewielkiego kutasa męża pipka, po prostu pęknie od tego wielkiego fiuta. Posuwał mocno, jednocześnie wpychając brudną rękę pod stanik i macając sterczące z ekscytacji sutki. Po chwili przesunął dłoń znacznie niżej i zaczął bez uprzedzenia wpychać mi palec w pupę. Byłam tak podniecona, że zupełnie odebrało mi mowę, nie byłam, więc nawet w stanie zaprotestować, kiedy w mojej dupce były już trzy paluszki jakiegoś zupełnie obcego żula, podczas gdy jego kutas bez gumki cały czas eksplorował wnętrze mojej cipki.

Krzyczałam głośno z rozkoszy, a moje jęki niosły się przez ciemny park. Ekscytacja była tak duża, że miałam zupełnie w nosie to, że zdradzam swojego męża w miejscu publicznym z jakimś przypadkowym pijaczkiem. Opierałam się posłusznie o drzewo, oddając się ekscytującej przygodzie. Palce jego prawej dłoni cały czas pieściły moją pupę, a jego fiut wyślizgiwał się i wślizgiwał rytmicznie w okolicach cipeczki. Kiedy nadszedł szczyt i miałam mega intensywny orgazm, mój nieznajomy kochanek, zamiast trzech paluszków wsunął mi do dupki całą pięść, drugą ręką ściskając pod stanikiem z całej siły lewy sutek. Ból pomieszany z rozkoszą sprawił, że czas orgazmu był dłuższy i intensywniejszy niż kiedykolwiek. Po chwili on też skończył w mojej pusi, a po wszystkim po prostu zapiął spodnie i wrócił na ławkę, dopijając piwo. Ja obciągnęłam kieckę i obolała, ale szczęśliwa poszłam do domu. Przed stosunkiem z mężem wymyłam dokładnie cipkę, licząc na to, że mąż nie zorientuje się, że przed kilkunastoma minutami w mojej piździe szczytował poznański żul.

kategorie: opowiadania erotyczne, publiczny seks


4.7k
2

Komentarze

Brak komentarzy, możesz napisać pierwszy

xes.pl zbiornik.com